RSS
 

List do Świętego Mikołaja.

04 gru

Drogi Święty Mikołaju!

 

Nie czekaj aż będę sama w domu i nie pomyl mnie z Kevinem. Przez komin też nie ryzykuj – mieszkam w wieżowcu… Na parterze… Nie zakradaj się cichaczem i nie wkładaj nic pod poduszkę, bo mogę dostać zawału. Zaprzęgiem reniferów też nie próbuj – nie ten region – strefa powietrzna jest tu zarezerwowana dla czarownic. Masz jeszcze dwa dni, więc wymyśl coś. Jak już jakoś wejdziesz, to nie narzekaj że śmieci nie wyniesione i kubki nie umyte – ja pracuję cały czas, nie tylko 6-ego grudnia. Wiesz, że nie jestem materialistką, nie oczekuję diamentów czy nowego samochodu. Ale nowy akumulator by się przydał. Jakieś płyty, książki, nowe buty i torebka? I przynieś mi dużo czasu. I cierpliwości. I stary gramofon, taki z tubą.  A jak się nie da, to chociaż bądź „w klimacie” i nie strój się na czerwono. Zaśpiewaj jak Sinatra, zatańcz jak Fred Astaire i pogadaj ze mną jak Kałużyński z Raczkiem.

Z góry dziękuję.

L.

Twoja i tak wierna fanka.

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii o mnie

 

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. makrela

    4 grudnia 2013 o 13:43

    „I przynieś mi dużo czasu. I cierpliwości” – tego można życzyć wszystkim w tym niestabilnym i pędzącym swiecie.